Siódma planeta - Opowieści

Rozdział II

 

I.1 OPOWIEŚCI CZŁONKÓW ZARZĄDU

 

W dużym przestronnym pokoju, dookoła wielkiego dębowego stołu siedziało kilku mężczyzn, wsłuchując się w słowa Astilusa. Mężczyzna mówił powoli i donośnie.

- Witam Was wszystkich w moich skromnych progach. Należą się Wam wyjaśnienia. Jesteśmy tutaj, aby podtrzymać istnienie rasy ludzkiej na Ziemi.

- Więc co on tutaj robi? – przerwał Astilusowi ubrany w luźne biało-szare szaty mężczyzna wyglądający na co najwyżej 30 lat – wskazał przy tym na siedzącego naprzeciw niego eleganckiego Pana w średnim wieku.

- Biały Mnichu – kontynuował Astilus – zwracając się do przerywającego mu człowieka – daj mi szansę na wyjaśnienie. Właśnie o to chciałem prosić Was wszystkich. Dajcie szansę na wyjaśnienie kim jestem i kim Wy jesteście. Proszę, abyście najpierw wysłuchali mnie. Potem zabierze głos każdy z Was opowiadając swoją historię. Na końcu ustalimy sobie zasady współpracy i nasze cele.

Biały mnich próbował znowu przerwać Astilusowi.

- Dość – rzekł Astilus spoglądając na Białego Mnicha. – Znacie moją moc, użyję ją bezwzględnie przeciw każdemu z Was, który spróbuje przerwać nasze spotkanie. Teraz słuchacie, a kiedy przyjdzie Wasza kolej, zabierzecie głos.

Na sali było słychać lekkie szmery, ale żaden z uczestników spotkania nie odważył się przeciwstawić gospodarzowi.

- Jak już wspomniałem należą się Wam wyjaśnienia, każdy z Was mówi innym językiem, ale dzięki specjalnej miksturze, którą podałem Wam w napojach, które spożyliście tuż przed naszym spotkaniem, mówiąc w swoim języku równocześnie rozumiecie mowę pozostałych. Zaufajcie mi mikstura jest całkiem bezpieczna, a przygotowana była przez przedstawiciela rasy Hermonów – Brugusa.

Kończąc zdanie Astilus spojrzał z podziękowaniem w oczach i lekkim ukłonem w stronę eleganckiego Pana w średnim wieku.

- Chyba wampira? – wykrzyknął Biały Mnich zbulwersowany wypiciem nieznanej mikstury wbrew swojej woli, próbując równocześnie wstać.

- Dość – powtórzył Astilus – i jednym energicznym ruchem lewej dłoni niemalże wbił swoją mocą Białego Mnicha w masywne krzesło. Kontynuował:

- Jestem Astilus, jak już zresztą wiecie. Jestem właściwie człowiekiem aczkolwiek urodziłem się i wychowałem na planecie układu Keron zwanej Siódmą Planetą. Przybyłem tutaj, na Ziemię, kilka ziemskich lat temu. Moja planeta został opanowana przez Mrony trzynogie i trzyrękie istoty rozumne, wyglądem przypominające nieco rasę ludzką. Powstały w wyniku nieudanej próby skolonowania człowieka, na Siódmej planecie układu Keron. Przez wiele wieków służyły nam jako tania siła robocza, potem pokonały ludzi i przejęły władzę nad moją rodzinną planetą. Później opowiem Wam więcej o sobie i mojej planecie. Teraz każdy z Was opowie swoją historię. Rozpocznie Kleos pochodzący z Faron - planety układu Starodawnego. Kleosie – opowiadaj,